• Wpisów:2919
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 15:08
  • Licznik odwiedzin:71 213 / 3195 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Stało się.

Stało się to, czego z jednej strony najbardziej się bałam, a z drugiej strony to, czego od dawna chciałam.

Jestem we Włoszech


http://justaduffer.blogspot.com/2016/10/poczatek-nowego.html
 

 
Czasem mała rzecz potrafi wiele zmienić.

Na przykład w Internecie krąży historyjka o tym, jak koleś siedział zamknięty w łazience z tabletkami. Już chciał je połknąć i opuścić ten smutny łez padół, kiedy do drzwi zapukał jego mały braciszek z pytaniem, czy jak wyjdzie z łazienki, to się z nim pobawi. W ten sposób uratował go od samobójstwa.

Malutkie, nic nie znaczące dla "dawcy" gesty, które zmieniają dla "biorcy" całą perspektywę.

http://justaduffer.blogspot.com/2016/04/drobne-gesty.html
 

 
Kupiłam płytę Łony i Webbera w preorderze.

Od środy moje maleństwo (w limitowanej edycji - czyli w kartonowym pudełku i z autografami) jest już ze mną ♥

http://justaduffer.blogspot.com/2016/04/czy-to-bad.html
Zapraszam
 

 
Od ostatniego wpisu minęły ponad 3 tygodnie, a ja nie mogę uwierzyć, jak wiele się zmieniło w moim życiu od tego czasu...!

http://justaduffer.blogspot.com/2016/04/gonna-chase-moon-till-blood-come-out.html
  • awatar Damn!: @寶琳娜: Jest genialna ♥ Zakochałam się w niej i od tygodnia nie wychodzi mi z głowy :)
  • awatar 寶琳娜: Świetna piosenka *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W nocy strasznie nie mogłam zasnąć. Katar i kaszel męczyły mnie okropnie. Dlatego koło 2 w nocy uznałam, że nie ma co marnować czasu. I zaczęłam czytać "Pokolenie Ikea".

Pochłonęłam w 2 godziny.
Nawet z lekka zachwyciłam się tym, jak autor przedstawił współczesne japiszony i korposzczury. Ciekawy obraz ludzi, którzy nie potrafią się tak naprawdę znaleźć w świecie. To oczywiście moja nadinterpretacja, ale od razu pomyślałam o nich z żalem. A raczej pożałowaniem.

Ci ludzie, którzy teraz na zmianę pracują i zaliczają dupy żyją chwilą. Żyją tu i teraz. Nie myślą o tym, że za 5-10 lat przypadkowe dupy w klubie nie będą ich już zadowalać. Wrócą któregoś dnia z pracy i poczują, że nie mają nikogo.
Tak mi się zrobiło dziwnie smutno.


Ale zaczęłam czytać drugą część i się wkurwiłam.
Już na koniec pierwszej zresztą się wkurwiłam.

Był potencjał.
Ale w 1/3 "Pokolenie Ikea. Kobiety" uznałam, że nie warto. Tak jak pierwsza książka skłoniła mnie do refleksji nad współczesnymi karierowiczami, tak druga była już po prostu zwykłą opowieścią o wyrywaniu dup. Chore połączenie Warsaw Shore z 50 twarzami Greya (których zresztą nie czytałam, ale mam o nich jak najgorsze zdanie )

Więc zapewne do "PI. Kobiety" już nie wrócę. A szkoda, bo mogło naprawdę świetnie rozwinąć tę problematykę.
  • awatar Damn!: @Luspea: @Luspea: Wcale niewykluczone. Mogło tak być, że coś z ciebie na mnie przelazło, ale mnie wcześniej rozłożyło, bo ostatnio mam strasznie słabą odporność.
  • awatar Luspea: Zastanawiałabym się czy ciebie nie zaraziłam, ale raczej nie rozłożyło by cie wcześniej ode mnie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Zapraszam
justaduffer.blogspot.com
 

 

Zapraszam
justaduffer.blogspot.com
 

 
Jest tyle spraw, które chciałabym jakoś poruszyć.
Tyle uczuć, które chciałabym przelać na papier... albo ekran.
Ale części z nich nie jestem w stanie nawet nazwać ani opisać. Jak mam wyrazić coś, czego nie potrafię zwerbalizować?

http://justaduffer.blogspot.com/2015/12/o-tempora-o-mores-o-ja-pierdole.html

Zapraszam
 

 
Mistrzu, sto lat.
Żyj wiecznie.
 

 
Czekając wczoraj na TopModel skakałam po kanałach, żeby zawiesić na czymś wzrok. Natknęłam się na "M jak miłość", a tam panna Frycz mówi matce Mroczków, że ta powinna swoje wspomnienia (?) opublikować. Niekoniecznie w postaci książki, ale najlepiej założyć bloga.

http://justaduffer.blogspot.com/2015/09/bloger-blogerowi-nierowny.html

Zapraszam
 

 
To był jeden z najbardziej zakręconych weekendów w moim życiu...

Nie chcę kopiować tego samego tekstu (to takie nieprofesjonalne... ), więc po prostu wklejam link
http://justaduffer.blogspot.com/2015/05/majowkowe-love.html
  • awatar Damn!: @Deliatti.: Król Albanii! Prawdziwy Albańczyk, nie jakiś podrabianiec :D Ej, ja serio chcę tę bluzę Gangu z Albanii... aż chyba się w tym tygodniu przejdę :D
  • awatar Deliatti.: koniecznie wpisz sobie kebaba do CV :D zawsze coś! :D PS. Popek jest the best jak się ma bekowy humor :D DIRTY DIANA ! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Spotkałam się dzisiaj z Beatą. Widujemy się rzadko, bo studiuje w Poznaniu.

Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo się stęskniłam, dopóki nie siedziałam w kawiarni i nie rozglądałam się jak psychopata na wszystkie strony, żeby zobaczyć czy idzie
 

 
Słodki Jezu, ile się wydarzyło...

W telegraficznym skrócie:
♦ powoli wkręcam się w admina, głównie jeden z jego działów.
♦ zauroczyłam się po uszy...
♦ powoli czas ogarniać wyjazd do Brukseli, żebym się nie obudziła z ręką w nocniku
♦ ścięłam włosy, a ścięte włosów mych warkocze oddałam na fundację Rak'N'Roll, na peruki dla kobiet z rakiem
♦ dwudziesty raz obejrzałam wszystkie sezony Przyjaciół i po raz piętnasty obejrzałam Kill Billa. Obie części. Miłość bardzo ♥


Teraz staram się skupić na karnym i konstytucie, ale chyba obejrzę Bękarty wojny (po raz enty).
It's not easy being me
  • awatar Deliatti.: @Damn!: wow, świetnie, może kiedyś też se zetnę ;) kusi trochę :D Chyba ,że te zauroczenie poprowadzi do ślubu :D
  • awatar Damn!: @Deliatti.: Też tak to zauroczenie sobie tłumaczę...! :D Minimalna długość do oddania to 25cm, mi wyszło około 30 ;)
  • awatar Deliatti.: Wow, szacunek za ścięcie włosów ;) Ile cm Ci wyszło? A co do zauroczenia, cóż się dziwić - wiosna :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Typowa Madzia.

W poniedziałek ma kolokwium i wejściówkę.
W czwartek chce iść na konkurs.

Siedzi, szuka najtańszych lotów, najtańszych hoteli, najwięcej atrakcji z kategorii "omfg, must see" i czyta o tym, jak się zdobywa wizę.

Nie, żebym planowała wyjazd za parę lat (jak uzbieram hajsik... ale mam już połowę ♥).


Ale jestem tak zajarana, że nie mogę się już doczekać
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Dwunastu braci, wierząc w sny, zbadało mur od marzeń strony,
A poza murem płakał głos, dziewczęcy głos zaprzepaszczony.

I pokochali głosu dźwięk i chętny domysł o Dziewczynie,
I zgadywali kształty ust po tym, jak śpiew od żalu ginie...

Mówili o niej: "Łka, więc jest!" - I nic innego nie mówili,
I przeżegnali cały świat - i świat zadumał się w tej chwili...

Porwali młoty w twardą dłoń i jęli w mury tłuc z łoskotem!
I nie wiedziała ślepa noc, kto jest człowiekiem, a kto młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty brat do jedenastu innych rzecze.

Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił!
Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił!

Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną...
I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!
Lecz cienie zmarłych - Boże mój! - nie wypuściły młotów z dłoni!
I tylko inny płynie czas - i tylko młot inaczej dzwoni...

I dzwoni w przód! I dzwoni wspak! I wzwyż za każdym grzmi nawrotem!
I nie wiedziała ślepa noc, kto tu jest cieniem, a kto młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty cień do jedenastu innych rzecze.

Lecz cieniom zbrakło nagle sił, a cień się mrokom nie opiera!
I powymarły jeszcze raz, bo nigdy dość się nie umiera...

I nigdy dość, i nigdy tak, jak pragnie tego ów, co kona!...
I znikła treść - i zginął ślad - i powieść o nich już skończona!

Lecz dzielne młoty - Boże mój - mdłej nie poddały się żałobie!
I same przez się biły w mur, huczały śpiżem same w sobie!

Huczały w mrok, huczały w blask i ociekały ludzkim potem!
I nie wiedziała ślepa noc, czym bywa młot, gdy nie jest młotem?

"O, prędzej skruszmy zimny głaz, nim śmierć Dziewczynę rdzą powlecze!" -
Tak, waląc w mur, dwunasty młot do jedenastu innych rzecze.

I runął mur, tysiącem ech wstrząsając wzgórza i doliny!
Lecz poza murem - nic i nic! Ni żywej duszy, ni Dziewczyny!

Niczyich oczu ani ust! I niczyjego w kwiatach losu!
Bo to był głos i tylko - głos, i nic nie było oprócz głosu!

Nic - tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!
Takiż to świat! Niedobry świat! Czemuż innego nie ma świata?

Wobec kłamliwych jawnie snów, wobec zmarniałych w nicość cudów,
Potężne młoty legły w rząd, na znak spełnionych godnie trudów.

I była zgroza nagłych cisz. I była próżnia w całym niebie
A ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?
 

 
W kwestii tej całej internetowej nagonki na "matkę Fabianka"...

Nie znam tego Atora, to jest pierwszy jego filmik jaki widzę. Znalazłam go przy przeglądaniu komentarzy pod jednym z postów na ten temat.

Ale polać mu.

W weekend było u nas w domu prawie 3letnie dziecko.
Jeden z kuzynów spytał "Jesteś Damianek czy siusiumajtek?"
Damianek odpowiedział radośnie "Siusiumajtek".

Po jednym pytaniu. Nie mówię o ciągłym powtarzaniu "Mama? Mama to zrobiła? Mama Ci to zrobiła? Kto Ci to zrobił, mama? Gdzie uderzyła? Mocno uderzyła? Kto uderzył? mama uderzyła?"

Nie opowiadam się po żadnej ze stron, bo przy każdym rozwiązaniu tej sprawy, któreś z rodziców jest skurwysynem, który albo bije dziecko, albo nim manipuluje, żeby odegrać się na byłej.

Chyba dlatego prawo mnie kręci.
Żeby dobrać się takim bezmyślnym ludziom do tyłków.
Bo niezależnie od tego, kto owym rzeczonym skurwysynem jest - dziecko cierpi.
  • awatar cassandra clara humphrey: doookładnie. takie małe dziecko jeszcze nie rozumie. trzeba formułować proste zdania w rozmowie z nimi. a ojciec zadając pytanie ' mama cię uderzyła??' zmanipulował odpowiedź dziecka. zasugerował odpowiedź. mój młodszy brat też odpowiedziałby 'tak'. bez zastanowienia. z drugiej strony, nie wiemy też co dziecko rozumie przez uderzyć/pobić. mogło równie dobrze pomyśleć o tym jak dostał klapsa bo był nieposłuszny. a matka wypowiedziała się na ten temat??
  • awatar Damn!: @†вℓα¢кяαιηвσω†: W skrócie rodzice po rozwodzie, ojciec nagrywa filmiki, na których dziecko mówi, ze go mama bije. On narzeka, że sąd nic nie robi. Nie ukrywajmy, że dzieci ciężko jest upilnować. Z siostrą nie raz miałyśmy siniaki, śliwy pod oczami (moje bliskie spotkanie z zagłówkiem w samochodzie ♥), siostra przywaliła głową w kaloryfer... no nie pilnujesz. Nie chcę mówić, że matka jest niewinna, po prostu nie chcę wydawać osądów bez wysłuchania drugiej strony. @rokiowca: No właśnie, dzieci są bardzo podatne na manipulacje i chłonne jak gąbka. Dlatego wkurza nie ten shitstorm i obietnice samosądów.
  • awatar rokiowca: Też mi się to dziwne wydawało jak ten ojciec gadał "Mama Cię pobiła?" Jakbym się Gabi spytała czy nosek ma zdarty bo ja ktoś pobił może by odpowiedziała "tak" No a prawda jest taka, ze ma zdarty nosek, bo zaliczyła szafkę. Pożyjemy zobaczymy jak to będzie. Nie trzymam niczyjej strony.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Parę dni temu dokładnie zrozumiałam Van Gogha.
Byłam w stanie, w którym sama z chęcią odcięłabym sobie ucho.

Agonia. Zapalenie ucha + angina.
Na szczęście antybiotyk już działa i powoli wracam do życia
  • awatar Damn!: @jamnick: Nie wiem co brałam. Mama dała mi po prostu tabletki przeciwbólowe. Nawet nie pytałam co to było, nie miałam zwyczajnie siły :) Ale wie, że wzięłam wieczorem ApapNoc i w miarę szybko zasnęłam, i dopiero rano się obudziłam. Ale to było już po drugiej dawce antybiotyku... @Ela: Dzięki, staram się wracać :D
  • awatar jamnick: @Damn!: dziękuję. Mocno. Brałaś Ketonal?
  • awatar Gość: wracaj, wracaj do życia czem prędzej ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Obejrzałam właśnie krótki dokument o Tomaszu Beksińskim.

I powiem Wam, przygnębiający film.
Niby 20 minut, a nie mogę wyrzucić z głowy kilku fragmentów.

Smutne, jak bardzo człowiek może być nieszczęśliwy.

Chociaż największe ciary miałam w innym momencie.
Tomasz skończył mówić o swoim podejściu do życia, o tym, że nie chce się wychylać ze swojej "skorupy", żeby nie zostać zranionym.
Po czym na ekranie widać szybkę. Za nią płomienie. Widać, że coś się pali.
Ale dopiero po pewnym momencie dotarło do mnie, że w ogniu widać czaszkę.

Ciekawa tylko jestem, czy to autentyczna scena kremacji Tomasza...
 

 
mam już to za sobą...

Wczoraj miałam ostatni egzamin. Nie przespałam calutkiej nocy, bo się uczyłam.
Dzisiaj spałam 13h

Cieszę się, że już mam wolne ♥
 

 
No cóż, na ambicji się skończyło...
Niestety nie ma 5 z przedmiotu, który prowadzi P.

Ale ogólnie jestem zadowolona ze swoich ocen.
Zobaczymy jeszcze jak pójdzie mi w poniedziałek. Już ostatni egzamin, uff...

________________________________________________________________________

Ogólnie wkręciłam się w robienie przeróbek
Zrobiłam już w Photoshopie grafikę z mgr B. (najzajebistszym ćwiczeniowcem na wydziale) i gifa z dr K. (owi [*]).

A wczoraj gadałam z Bułą i zainspirowało mnie to do połączenia wizerunku profesora Z. z jednym z dyktatorów ♥

I nawet nieźle mi to wychodzi.
Jeszcze szukam inspiracji dla dr M., bo też jest zajebista, na ostatnich ćwiczeniach się popłakałam ze śmiechu


No i co zrobisz? Nic nie zrobisz.
Na razie siedzę w cywilu. Potem będę się zastanawiać nad innymi przeróbkami
 

 
Uffff... wszystko zmierza ku apokalipsie.

Mam za sobą 3 kolokwia.
We wtorek mam przedtermin, w piątek kolejny, w następny poniedziałek zaliczenie, a w jeszcze następny kończę sesję egzaminem z cywila.

Ale nie ma co, jak się dostaje z kolokwiów 5, 4 i 5, to dodaje skrzydeł ♥

Piątek jest dla mnie i tak najważniejszy.
Bo to przedmiot, który prowadzi P.

Nieważne, że nie on prowadzi ani układa egzamin. Po prostu mam taką ambicję, żeby z jego przedmiotu mieć 5.
I będę miała, nie ma chuja we wsi.

Trzymajcie kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Woooooow ♥
Ciekawe ile razy się poparzył, zanim opanował ten trik
 

 
Nope, just kidding.
2/3 postanowień noworocznych już złamałam.


Ale wszystko jest takie... proste


Już teraz odliczam dni do paru ważnych wydarzeń...

1. Kwiecień - zwrot podatku ♥
Serio, od kiedy już nie pracuję, taki mały zastrzyk gotówki brzmi jak wybawienie (;
A gotówka mi się przyda



2. Majówka - z ludźmi z liceum. I'm kind of excited
I w ogóle strasznie miło mi się zrobiło, że dostałam zaproszenie (:



3. Czerwiec - wycieczka do Amsterdamu i Brukseli ♥♥♥
Już kupiłam przewodnik




To będzie dobry rok. Tak coś czuję (:

______________________________________________________________________________

I love the story. Hate the end.
  • awatar Damn!: @Luspea: Różnica jest CO. ;)
  • awatar Luspea: @Damn!: Ty się czepiasz :P Co za różnica gdzie? ^^'
  • awatar Damn!: @Luspea: 3/4 z gimnazjum, 1/4 z liceum. Ale wszyscy chodziliśmy do jednego liceum, więc się nie czepiaj -.-'
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Życie jest nowelą. Czy cośtam.

Ogólnie moja Wena szaleje
Oczywiście nie w tych kierunkach, w których trzeba.
Projekty leża i kwiczą, ale nie! Madzia nie ma czasu, bo się samorealizuje!

Ale... jest dobrze
 

 
Ostatnio cały wszechświat puszcza do mnie figlarne oko.
Nawet nie chodzi o moje szczęście, moje samopoczucie.

Chodzi o to taką... niewysłowioną ulgę. Wewnętrzne przekonanie, że przyjaciel jest szczęśliwy
To naprawdę cudne uczucie widzieć, że po tym, jak przyjaciel miał słabszy okres i czuł się źle, teraz wszystko mu się układa. Cieszę się, bo widzę znów w jej oczach tę... iskierkę
Ten błysk.

I raduje mnie jej szczęście. Nawet jeśli nie ja jej je daję.
Ważne, że jest szczęśliwa. Tylko tego jej zawsze życzyłam i życzę nadal